Cel bloga

Instrukcje dotyczące języka HTML czy kodów CSS, artykuły na temat ciekawych funkcji czy poradniki pomagające początkujących - to wszystko i jeszcze więcej tylko u nas!

Zadaj pytanie!

Wskazówka

Chcąc znaleźć pożądaną instrukcję skieruj się do zakładki spis instrukcji, gdzie znajdziesz wszystkie dotychczasowo opublikowane posty z podziałem na trzy kategorie.

Archiwum

Statystyka

Krytyka - zło konieczne?

||
Krytyka (łac. criticus – osądzający) – analiza i ocena dobrych i złych stron z punktu widzenia określonych wartości (np. praktycznych, etycznych, poznawczych, naukowych, estetycznych, poprawnych) jako niezbędny element myślenia.

Skoro już wiemy, z czym mamy do czynienia (po kilkuminutowym buszowaniu w zasobach wujka Google - nie popisałaś się Kocie, oj nie!) powinniśmy zadać sobie pytanie: czy krytyka jest dobra? Odpowiedź jest prosta jak unijna norma dotycząca bananów: tak. Zawsze jednak musi być jakieś "ale". W tym przypadku ważne jest, aby owa krytyka była uzasadniona. Co z tego, jeśli komentator wyciąga nasze brudy z przeszłości, szantażuje nas skoro to nam nie pomoże? Krytyka właśnie jest na tyle specyficzna, że dobrze odebrana potrafi co nie co wnieść do naszego życia. Nasze społeczeństwo strasznie lubi kierować się stereotypami. Sami wiecie, jak to wygląda (blondynka głupią, rudy fałszywcem, a cygan złodziejem). Krytyka również owiana jest wieloma legendami. Niektórzy nawet posuwają się o stwierdzenie, że to cios w plecy, bezpodstawne oskarżenia, lanie wody itp. itd. Z takimi osobami radzę ci nie rozmawiać, ponieważ zniżysz się tylko do ich poziomu. Krytyka. Bez niej ci wszyscy sławni piosenkarze wyliby jak przejedzone brokułami kojoty, lekarze uśmiercaliby co drugą osobę, a twoi rodzice prawdopodobnie nie umieliby poprawnie napisać swojego imienia. Więc? Myślę, że znasz już odpowiedź. Jasne, że jest potrzebna, bo jak wiadomo: "Mądra krytyka oświeca, głupia gasi" - tak twierdził Aleksander Fredro, a ja się z owym stwierdzeniem zgadzam. Chwilami boli, ale tak, jest w marnym żywocie ludzkim ważna (potwierdzone info!), ponieważ dowartościowuje i dokształca. Krytykę, można podzielić na: czepliwość drugiej osoby, grupy etc. i tą przemyślaną. W pierwszym przypadku, jak najbardziej jest niepotrzebna, a w drugim zaś - jest ona wręcz wskazana.To, że krytyka jest dobra wcale nie oznacza, że mamy zjechać mamę, bo naleśniki za blade, a herbata zimna. Trzeba znać umiar. Wszystko pięknie i ładnie, ale pomiędzy krytyką a hejtem istnieje bardzo cienka granica, którą łatwo przekroczyć (czego później możemy żałować). Pamiętajmy, aby krytykować w sposób kulturalny. Przekleństwa? Publiczna obraza? Pfu, pfu! Jesteś człowiekiem, a więc możesz wykreślić ze swojego życia obelgi - one są dla niewychowanych prosiaczków :) Teraz już wiesz. Zlepek brzydkich słów to hejt, a napisany w kulturalny sposób i bez ozdobników komentarz to krytyka.

Artykuł opracowany przez redaktorkę Katalogu Grafików - Kota hejtera - na potrzeby wcześniej wymienionej strony, a także Bloggerowych Instrukcji. Źródło wstępu: klik, treść oryginalna: klik.

4 komentarze

  1. Achh, żeby wszyscy internauci mieli na temat krytykowania takie zdanie... :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Krytyka jest dobra, ale tylko wtedy, kiedy jest uzasadniona. Jeśli widzę komentarz "jesteś głupia" i tyle, to w zasadzie nie zatrzymuję się nad nim dłużej. Ponieważ to nie jest nawet krytyka, ale zwykła obelga. Niczym nieuzasadniona. Ostatnio dostałam bardzo rozbudowany mail, w którym zostało skrytykowane (jej, czemu to tak negatywnie brzmi!) tło na moim blogu. Składało się z jednej dużej grafiki i czytelnikowi z Internetem na korbkę ładowało się koszmarnie długo. W zasadzie ten mail nie nazwałabym krytyką, ale zwróceniem uwagi na problem, wyjaśnieniem, czemu ten problem jest problemem, a nawet zaproponowanie zmian - narzucenie mniejszej powtarzalnej grafiki. I zareagowałam na ten mail tak pozytywnie, że już kilka minut później miałam zupełnie nowe tło i dziękowałam za zwrócenie uwagi. Każdemu podoba się coś zupełnie innego. Sa ludzie, którzy krytykuja bez opamiętania, bo oni myślą inaczej. Ale są tez tacy, którzy napiszą swoją opinię, wyjaśnią dlaczego tak myślą, ale też chętnie wysłuchają drugiej strony, która z kolei ma zupełnie inny pogląd.

    Ale tak poza tym to jestem tu z innego powodu. Otóż chciałam zapytać jakiego kroju pisma używasz w poście? Pytam ponieważ niestety ten krój pisma (u mnie) nie wyświetla polskich znaków i wygląda to tak: https://lh6.googleusercontent.com/-W6yZlIbvoV8/VMPLelP0dsI/AAAAAAAAGSc/Dqtqtcxarow/w466-h294-no/podstawy4c.jpg. A piszę też dlatego, że jestem na etapie pisania tutoriala o wykorzystaniu fontów na blogu i akurat to idealnie mi obrazuje problem fontów bez polskich liter. Mam nadzieję, że się nie pogniewasz, jeśli użyję to jako przykładu, ale bez linkowania do Ciebie :P Chyba, że chcesz :D
    Pozdrawiam, Aiwlys

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To po prostu szablon, do którego nie wgrano polskich znaków. Nie pogniewam się :)

      Usuń